![]() |
![]() |
|
Aktualności30.04.2009 r. W poniedziałek na moje zaproszenie gościł w Radomiu prezes spółki PKP Polskie Linie Kolejowe pan Zbigniew Szafrański. Przedstawił on harmonogram planowanej modernizacji linii kolejowej nr 8 na odcinku Warszawa - Radom oraz plany remontu odcinka Radom - Kielce. Już za 3 - 4 lata powinniśmy jeździć do Warszawy w niecałą godzinę. Na modernizacja linii nr 8 na odcinku Warszawa Okęcie - Radom są alokowane środki w wysokości 1,9 mld złotych. Według prezesa Szafrańskiego przynajmniej 60% z tej kwoty pochodzić będzie ze środków unijnych. Według harmonogramu, PKP PLK chciałoby podpisać umowę o prefinansowaniu już w pierwszej połowie bieżącego roku. Na drugie półrocze planowane jest rozpisanie przetargów. Inwestycja ma zostać przeprowadzona w systemie "zaprojektuj i wybuduj", zostanie podzielona na kilka fragmentów, które będą realizować poszczególni wykonawcy. Przysłowiowa pierwsza łopata ma zostać wbita w 2010 roku. Czas realizacji inwestycji to 2-3 lata. Tak więc inwestycja zostanie ukończona w 2012 - 2013 roku. Jednocześnie w tym samym czasie ma być modernizowana linia na odcinku Radom - Kielce. Tę inwestycję PKP PLK ma zamiar przeprowadzić ze środków krajowych na znacznie mniejszą skalę. Koszt prac szacuje się na około 480 mln zł. Jednak również na tej trasie czas przejazdu się zmniejszy. Prezes Szafrański zaznaczył, że jeszcze niedawno politycy partii obecnie opozycyjnej opowiadali, że również na trasie Radom - Kielce pociągi będą jeździć 160 km/h. Jest to zupełnie nierealne, aby tak się stało trzeba by zbudować nową linię kolejową. Byłoby to droższe, niż budowa nowoczesnej kolei dużych prędkości. Po przeprowadzeniu planowanych prac, podróż z Radomia do Warszawy zajmie około 50 minut. Nawet przy obecnym przestarzałym taborze kolejowym pociąg pospieszny pokona tę trasę w niecałą godzinę. Będzie to możliwe dzięki zwiększeniu prędkości maksymalnej do 160 km/h i wybudowaniu drugiego toru na odcinku, gdzie w tej chwili jest tylko jedna nitka. Poniżej prezentacja, którą przygotowała PKP PLK. Zawiera ona wszystkie szczegóły modernizacji trasy. 23.03.2009 r. Pierwszy kwartał 2009 roku okazał się niezwykle udany dla naszego miasta. Dzięki decyzjom rządu PO i samorządu województwa, przy moim zaangażowaniu, do Radomia trafi niemal 130 milionów złotych pochodzących ze środków europejskich. To niemal 20% planowanych na ten rok dochodów miasta! Dobre wykorzystanie środków unijnych to niepowtarzalna szansa na rozwój dla naszego miasta. Dlatego robię wszystko, co tylko możliwe, by jak najwięcej euro trafiało do Radomia. Strumień europejskich pieniędzy, które płyną do naszego miasta jest coraz szerszy. Warto tylko przypomnieć, że w ostatnich tygodniach zagwarantowane zostały środki na budowę szkoły muzycznej oraz pawilonu ginekologiczno - położniczego w szpitalu przy Tochtermana, a także duże inwestycje w Muzeum Wsi Radomskiej. Ostatnią dobrą wiadomością jest decyzja o przekazaniu w ramach PO Infrastruktura i Środowisko 53 mln zł na przebudowę ulicy 1905 Roku wraz z budową dwupoziomowego skrzyżowania z ulicą Młodzianowską. Te pieniądze pozwolą doprowadzić do europejskich standardów jedną z najważniejszych arterii komunikacyjnych w mieście. Warto podkreślić, że te środki to około 1/20 wszystkich pieniędzy rozdysponowanych w ramach konkursu. Mówiąc obrazowo tort dla całej Polski podzielono na 20 kawałków. Radom dostał jeden z nich. Gdy pod koniec września ubiegłego roku wskazywałem działanie 8.2 Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko jako możliwe źródło sfinansowania dużych inwestycji drogowych w Radomiu i deklarowałem swoją pomoc, zostałem przez innych polityków okrzyknięty publicznie, w czasie obrad Rady Miasta, szkodnikiem politycznym i prowokatorem. Tymczasem moje starania w Ministerstwie Infrastruktury i merytoryczne wsparcie na poziomie decyzyjnym przyniosły wymierny efekt. Warto jednak pamiętać, że pozyskiwanie środków unijnych to proces ciągły. Dziś można dostać pieniądze z jednego źródła, jutro z innego. Dlatego nie wolno załamywać rąk i narzekać. Miasto musi szukać kolejnych szans i przygotowywać dobre wnioski. Do tej pory żaden rząd nie dzielił środków unijnych w sposób dla Radomia tak korzystny. 129 milionów złotych, które trafią do naszego miasta to absolutny rekord. Nie można jednak na tym poprzestać. Jeśli o mnie chodzi, to powtarzam to, co deklarowałem wielokrotnie - jestem otwarty na współpracę z władzami miasta w ważnych dla Radomia sprawach. Przy wniosku na przebudowę ulicy 1905 Roku pomogłem, pomogę też w przyszłości. Trzeba tylko rozmawiać. Nie dla własnych korzyści, ale dla dobra miasta. 19.02.2009 r. PLAN STABILNOŚCI I ROZWOJU Na plan składa się pakiet rozwiązań, wśród których są m.in.: wprowadzenie większych poręczeń i gwarancji, kredytów dla małych i średnich firm, przyspieszenie inwestycji z funduszy UE, inwestycje w odnawialne energie i telekomunikację. Zaliczki na poczet realizacji projektów współfinansowanych przez UE Zmiana ustawy o Banku Gospodarstwa Krajowego Zmiana ustawy o poręczeniach i gwarancjach udzielanych przez Skarb Państwa oraz niektóre osoby prawne i ustawy o Funduszu Poręczeń Unijnych Zmiana ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych Projekt ustawy o rekapitalizacji niektórych instytucji finansowych Rezerwa Solidarności Społecznej Ustawa o czasowym wstrzymaniu finansowania partii politycznych z budżetu państwa Zmiana ustawy o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe oraz o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej 3.02.2009 r. Radom posiada prężnie działającą uczelnię kształcącą na kierunkach technicznych. Istnieje jednak także ogromne zapotrzebowanie na kształcenie w zakresie nauk humanistycznych na poziomie magisterskim. Władze największej radomskiej uczelni - Politechniki Radomskiej - wychodząc naprzeciw oczekiwaniom studentów podjęły starania o poszerzenie swojej oferty edukacyjnej. Jako poseł Ziemi Radomskiej podjąłem działania mające wspomóc PR w jej staraniach. Uzyskałem bardzo jasną i ważną deklarację minister nauki i szkolnictwa wyższego, Barbary Kudryckiej w tej sprawie. W piśmie, które otrzymałem z ministerstwa, można przeczytać, że "od początku rozpatrywania przez resort zagadnienia rozwoju humanistycznego sektora szkolnictwa wyższego w Radomiu, jedyną realną możliwość rozwiązania tej kwestii stanowiło dalsze poszerzenie profilu Politechniki Radomskiej im. K. Puławskiego ". Jest to przełomowa deklaracja, która wyjaśnia wszelkie kontrowersje wokół organizacji humanistycznego szkolnictwa w naszym mieście. Niezwykle istotna jest również, zawarta w stanowisku ministerstwa, deklaracja wsparcia rozwoju kształcenia humanistycznego w ramach Politechniki Radomskiej - " Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego podejmie starania w kierunku opracowania programu wsparcia tej uczelni w zaplanowanym zakresie rozwijania kształcenia na kierunkach humanistycznych. " To bardzo dobra wiadomość również w kontekście starań władz Politechniki o przekształcenie uczelni w Uniwersytet Techniczno - Humanistyczny. Stanowisko minister Kudryckiej to doskonała wiadomość dla Radomia. Przy wsparciu ministerstwa, Politechnika może rozwinąć kształcenie na kierunkach humanistycznych z prawdziwego zdarzenia. To nie tylko da szansę młodym radomianom na studiowanie w rodzinnym mieście, ale także znacznie przybliży powstanie Uniwersytetu Techniczno - Humanistycznego. Cieszę się, że mogę wesprzeć władze Politechniki w ich staraniach. 20.01.2009 r. Po trwającej niemal 10 lat epopei gmina Radom może przejąć grunty pod budowę cywilnego portu lotniczego na radomskim Sadkowie. Jest to możliwe dzięki przyjętej przez Sejm nowelizacji ustawy o gospodarowaniu niektórymi składnikami mienia Skarbu Państwa oraz o Agencji Mienia Wojskowego i rozporządzeniu Rady Ministrów. Rząd Donalda Tuska chce przekazać samorządom zainteresowanym tworzeniem lub rozwojem cywilnych portów lotniczych tereny pozostające obecnie w trwałym zarządzie jednostek podległych MON. Łącznie jest to około 4 500 ha o szacunkowej wartości przeszło 700 mln złotych. Dzięki tej decyzji samorząd Radomia może przejąć na własność 24 ha gruntów, a kolejne 135 ha otrzymać w formie użyczenia na okres co najmniej 30 lat. Jest to ogromny krok naprzód w kierunku utworzenia w naszym mieście cywilnego lotniska i wymierny, liczony w milionach złotych, wkład Skarbu Państwa w radomską inwestycję. W pierwotnej wersji ustawy znajdowały się zapisy, które uniemożliwiały dokonywanie przekształceń własnościowych na mocy wspomnianej ustawy w przypadku, gdy grunty są już współużytkowane przez wojsko i samorząd. Tak właśnie jest w Radomiu. Dzięki poprawce, której byłem współautorem, nasze miasto może skorzystać z dobrodziejstw ustawy. Warunkiem jest przygotowanie dobrej koncepcji zagospodarowania terenu, o który gmina będzie się ubiegać. Grunty powinny zostać przekazane miastu w ciągu najbliższych miesięcy. Od momentu pozyskania terenu inwestor ma trzy lata na uruchomienie działalności lotniczej. Warto przypomnieć, że w 2000 roku ówczesny Minister Obrony Narodowej Bronisław Komorowski podjął decyzję, która otwierała możliwość utworzenia na radomskim Sadkowie lotniska cywilnego. Jego następca, Jerzy Szmajdziński (SLD) zmienił tę decyzję, blokując tym samym rozwój radomskiego lotniska. Kolejne rządy nie były zainteresowane wspieraniem tworzenia regionalnych portów lotniczych, bądź nie chciały wspierać takich działań w Radomiu, preferując inne rozwiązania. Rząd Jarosława Kaczyńskiego forsował na przykład inwestycję w podkieleckich Obicach. Dopiero rząd PO-PSL postanowił dać samorządom szansę. Więcej o szansie dla radomskiego lotniska piszę na blogu http://witkowski.blox.pl/2009/01/Zielone-swiatlo-dla-lotniska-w-Radomiu.html http://witkowski.blox.pl/2009/01/Nowe-otwarcie-w-sprawie-lotniska.html 25.11.2008 r. Zdecydowanie wyższe, nawet o niemal 600 złotych w przyszłym roku, płace dla nauczycieli i pozytywna rewolucja w urzędach - to najważniejsze chyba efekty ustaw przyjętych na ostatnim posiedzeniu Sejmu. Kwota bazowa, która służy do wyliczania wysokości nauczycielskich pensji wzrastała powoli - w 2006 roku o 1,5%, w roku 2007 o 2,2%. Dopiero rząd PO podniósł ją w sposób znaczący - o 10% w roku bieżącym. W ostatni piątek Sejm przyjął nowelizację Karty Nauczyciela. Zgodnie z przepisami ustawy kwota bazowa wzrośnie w przyszłym roku dwukrotnie o 5%. Zmieni się też sposób wyliczania wynagrodzeń - średnie wynagrodzenie nauczycieli, o którym mowa w art. 30 ustawy KN, będzie liczone dla wszystkich stopni awansu zawodowego od 100% kwoty bazowej, a nie jak dotychczas od 82%. Rząd podjął też zobowiązanie podniesienia wynagrodzenia nauczycieli również w 2010 roku dwa razy po 5%: od 1 stycznia i od 1 września. W wyniku tych działań średnie wynagrodzenie nauczycieli w 2009 roku wzrośnie o: 381 zł dla nauczycieli dyplomowanych, 316 zł dla nauczycieli mianowanych, 412 zł dla nauczycieli kontraktowych oraz 586 zł dla nauczycieli stażystów. Nowelizacja wprowadza mechanizm kontroli samorządów w zakresie wywiązywania się z obowiązku utrzymywania co najmniej średnich wynagrodzeń dla nauczycieli określonych w art. 30 Karty Nauczyciela. Zaproponowany sposób kontroli lepiej zabezpiecza interesy nauczycieli, niż dotychczasowy obowiązek corocznego uchwalania regulaminu wynagradzania. Wprowadza też przepisy umożliwiające samorządom terytorialnym podwyższanie średnich wynagrodzeń nauczycieli, w tym stawek wynagrodzenia zasadniczego finansowanych z dochodów własnych. Samorządy będą mogły upoważnić dyrektora szkoły do podwyższenia minimalnych stawek wynagrodzenia nauczycieli w ramach planu finansowego szkoły. Mechanizm obliczania średniego wynagrodzenia wg zasad określonych w art. 30 KN: 1) dla nauczycieli dyplomowanych: 2) dla nauczycieli mianowanych: 3) dla nauczycieli kontraktowych: 4) dla nauczycieli stażystów: Rewolucja w urzędach Platforma Obywatelska postawiła sobie za cel budowę państwa przyjaznego - wolnego od absurdalnych przepisów i przerostu biurokracji. Państwa, które działa sprawnie i nie przeszkadza obywatelowi w jego aktywności, ale go wspiera. Czynnikiem, bez którego nie jest to możliwe, jest sprawnie działający aparat samorządowy. Aby jednostki samorządu terytorialnego funkcjonowały w sposób prawidłowy i odpowiadający wymogom dnia dzisiejszego, a konieczność kontaktu z urzędniczą machiną nie przerażała już przeciętnego Polaka, potrzeba odpowiednich kadr, które będą w sposób profesjonalny zarządzane. Do tego zaś niezbędne jest przejrzyste i spójne prawo, które reguluje zadania i obowiązki pracowników samorządowych - zwłaszcza na stanowiskach urzędniczych - oraz precyzuje zasady ich zatrudniania, oceny i wynagradzania. Taką rolę spełnia ustawa o pracownikach samorządowych, którą przyjął Sejm. Zastąpi ona ustawę z 1990 roku, która po wielokrotnych nowelizacjach była wewnętrznie niespójna i nie odpowiadała obecnym realiom. Regulacje, które przyjęli posłowie pozwolą wstrząsnąć nieco już skostniałymi strukturami urzędów. Do najważniejszych rozwiązań zapisanych w ustawie należą:
Podsumowując - ustawa o pracownikach samorządowych, przygotowana przez rząd
Donalda Tuska, porządkuje i ujednolica przepisy prawa regulujące status pracowników
administracji samorządowej. Wprowadza też zasadnicze zmiany dążące do decentralizacji
funkcjonowania samorządu terytorialnego w Polsce i przekazywanie ważnych kompetencji
dotyczących zarządzania zasobami ludzkimi w administracji na niższy szczebel
- tam, gdzie najlepiej znane są bieżące problemy i gdzie najłatwiej o ich rozwiązanie.
Uelastycznia zasady naboru na stanowiska urzędnicze. Sprawia także, że praca
w administracji może stać się atrakcyjna dla wielu świetnie przygotowanych
osób, które do tej pory ze względu na sztywne ustawowe ograniczenia nie garnęły
się do samorządów. Ważne ustawy w Sejmie W tym tygodniu, oprócz prac nad ustawą budżetową, Sejm zajmie się trzema niezwykle ważnymi aktami prawnymi. Najprawdopodobniej będziemy głosować nad nowelizacją ustawy o swobodzie działalności gospodarczej oraz nad projektami ustaw o pracownikach samorządowych i partnerstwie publiczno - prywatnym. Proponowane w nich zmiany to kolejny krok ku budowie sprawnego i przyjaznego państwa. Ustawa o pracownikach samorządowych, której przyjęcie miałem przyjemność rekomendować Sejmowi w pierwszym czytaniu, wstrząśnie skostniałymi strukturami polskich urzędów. Ma zastąpić wielokrotnie nowelizowaną i wewnętrznie niespójną ustawę z 1990 roku. Jej przyjęcie oznacza m.in., że kandydaci na stanowiska kierownicze w samorządzie nie będą musieli mieć dwuletniego stażu w administracji, a jedynie trzyletnie doświadczenie zawodowe lub w prowadzeniu biznesu. Ma to zachęcić do pracy w administracji samorządowej osoby z doświadczeniem biznesowym; godziny pracy urzędników będą mogły być ustalane elastycznie - tak, by urzędy mogły dopasować się do potrzeb obywateli; pracodawca będzie musiał zapewnić środki na szkolenia urzędników, co wymusi ich ciągły rozwój i dokształcanie. Nowa ustawa o partnerstwie publiczno - prywatnym ma zastąpić ustawę z 2005 roku, która nie zdała egzaminu. Partnerstwo publiczno - prywatne jest uznaną formą realizacji inwestycji w wielu krajach świata. W Polsce ta instytucja nie zyskała uznania przez nieprzejrzystość przepisów. Nowa ustawa jest niezwykle ważna w perspektywie przygotowań do Euro 2012 oraz wykorzystania środków z programów unijnych. Nowelizacja ustawy o swobodzie działalności gospodarczej wprowadza rewolucyjne ułatwienia dla przedsiębiorców, poprzez realizację trzech podstawowych celów:
07.11.2008 r. Kolejne, dwudzieste siódme już, posiedzenie Sejmu VI kadencji zdominował właściwie zupełnie temat zmian w ustawie o emeryturach pomostowych. Nie może być tak, że kilkaset tysięcy osób objętych jest przywilejami emerytalnymi, mimo, że ich praca nie jest szczególnie ciężka i szkodliwa dla zdrowia. Wszyscy zdawali sobie z tego doskonale sprawę, ale dopiero rząd Donalda Tuska zdobył się na odwagę i mimo protestów wprowadził niezbędne zmiany. Jeśli ustawa wejdzie w życie - a jest to bardzo prawdopodobne, bo pan prezydent nie wypowiada się już tak jednoznacznie i skłania się do niezgłaszania weta - przywilej przechodzenia na wcześniejsze emerytury zachowa około 250 000 osób. Projekt spotkał się z krytyką polityków opozycji, którzy już zapomnieli, że pisowski projekt, nad którym pracował parlament poprzedniej kadencji, był niemal równie daleko idący. Także SLD, gdy było u władzy pracowało nad tym zagadnieniem. Oczywiście rozumiem, że wiele osób będzie czuło się zawiedzionych. Szczególnie ci, którzy podjęli pracę w tych zawodach po pierwszym stycznia 1999 roku i którzy teraz nie skorzystają z przywilejów. O tym, że ten system trzeba zmienić wiedzieli jednak politycy wszystkich opcji - od SLD po PiS - ale nie chcąc narażać związkom zawodowym milczeli. Tymczasem w założeniach reformy emerytalnej sprzed 10 lat postulat ograniczenia przywileju odchodzenia na wcześniejszą emeryturę był zawarty. Potrzeba było dekady, żeby ktoś odważył się ten niezbędny dla Polski postulat wprowadzić w życie. Bardzo podobały mi się słowa, które Donald Tusk wygłosił w czwartek z sejmowej mównicy, gdy podkreślał, że ta ustawa jest niezbędna i nie ugnie się pod presją protestów: Podkreślam jeszcze raz to, że bierzemy za to rozwiązanie pełną odpowiedzialność.
Zdajemy sobie Bo Państwo nie może dawać przywilejów wszystkim, którzy wyciągną po nie ręce, czy tym, którzy głośno krzyczą. Wszyscy o tym wiedzą, ale nikt do tej pory nie miał odwagi powiedzieć tego głośno. Przywilej wcześniejszego przejścia na emeryturę powinni mieć tylko ci, którzy pracują w warunkach rzeczywiście szkodliwych, a nie przysłowiowa już kasjerka z kolejowej kasy. O atmosferze panującej w Sejmie podczas tej ważnej debaty napiszę na blogu. Obiecałem sobie, że tutaj będę poruszał tylko poważne kwestie. 14.10.2008 r. Na zeszłotygodniowym posiedzeniu Sejmu działo się, jak zwykle ostatnio, wiele. W związku z "ofensywą ustawodawczą" Platformy Obywatelskiej posłowie pracowali przy Wiejskiej od wtorku do piątku. Co ważne dla Radomia, okazało się, że obawy o przyszłość modernizacji linii kolejowej nr 8 są zupełnie nieuzasadnione. W imieniu klubu Platformy Obywatelskiej rekomendowałem przyjęcie zmian w ustawie o opłacie skarbowej. Zmiany polegają na zmniejszeniu opłaty za każdą stronę odpisu, kopii itd. wydaną przez organ administracji rządowej bądź samorządowej z 5 złotych do złotówki. Mały krok w walce z biurokracją, ale ważny dla obywateli, którzy muszą ponosić koszty związane z różnego rodzaju postępowaniami. (zobacz pełny tekst wypowiedzi) Zaniepokojony doniesieniami prasowymi o możliwym odebraniu środków na modernizację linii kolejowej nr 8 Warszawa - Radom - Kielce - Kraków, zasięgnąłem informacji u źródła, zadając pytanie ministrowi infrastruktury. Podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Juliusz Engelhardt rozwiał moje obawy: Te pogłoski o możliwym wstrzymaniu finansowania projektu z funduszy unijnych z powodu przekroczenia terminów realizacji nie mają pokrycia w realiach - oto odpowiedź ministra. (zobacz pełny tekst wypowiedzi) Więcej o mojej aktywności - w dziale "w Sejmie"
|
||
![]() |
||